- Taylor! Obudź się! - Otworzyłam delikatnie jedno oko i ujrzałam przystojnego blondyna, który uważnie mi się przyglądał.
- Myślę, że twoja twarz znajduje się zbyt blisko mojej. - Powiedziałam cicho i przetarłam oczy pięściami. Nie miałam ochoty na bliższe spotkania z nieznajomymi w czasie, kiedy leżałam na ziemi, nie wiedząc, co się dzieje. Kiedy podparłam się na łokciach ujrzałam jeszcze dwójkę nieznanych mi osób. Niską dziewczynę o pięknej twarzy i chłopaka o niesamowitej urodzie.
Na moje usta cisnęło się właśnie milion pytań, ale kiedy ujrzałam roztrzaskany tir, samochód i moją nogę całą w krwi, mruknęłam tylko:
- Co ja zrobiłam?
Nie wiem, gdzie jestem.
Nie wiem, kim dokładnie jestem.
Nie wiem, kim są ludzie codziennie przesiadujący w mojej sali szpitalnej.
Nie wiem, co się stało.
Nie wiem, czemu to wszystko spotkało mnie.
Nie wiem nic, oprócz tego, że wciąż oddycham.
W mojej głowie jest pustka, a ja nie wiem czym ją wypełnić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdą szczerą opinię! :)